Noclegi w kabinie samochodu

Pracodawcy prowadzący przedsiębiorstwa transportowe (spedycyjne) często stają na stanowisku, że będącemu w zagranicznej trasie kierowcy ciężarówki powinien wystarczyć nocleg w kabinie samochodu. W związku z takim postawieniem sprawy nie tylko nie chcą opłacać zatrudnionym u nich kierowcom noclegów w hotelach, ale też nie wypłacają im przewidzianych prawem ryczałtem za noclegi. Z pewnością takie rozwiązanie jest dla właściciela przedsiębiorstwa spedycyjnego tańsze. Czy jest ono jednak zgodne z prawem?

Należności za podróż służbową

W obecnym czasie nie ma już wątpliwości, że kierowca, który na polecenie pracodawcy przewozi towar do odległych miejsc, znajduje się w podróży służbowej (art. 77 z indeksem 5 kp). W określonym prawem przypadkach powinien on, z racji odbywania podróży służbowej, otrzymać od pracodawcy dodatkowe należności. Realia są takie, że często znaczną część miesięcznego wynagrodzenia kierowcy stanowią diety i inne świadczenia, jak choćby ryczałty za noclegi. Warunki obliczania i wypłacania takich świadczeń powinny być określone w umowie o pracę lub regulaminie wynagradzania, ewentualnie w układzie zbiorowym pracy (jeżeli pracownik jest objęty takim układem).

Aktualnie obowiązujące przepisy

W przypadku, w którym zasady wypłacania takich świadczeń nie zostały przez pracodawcę uregulowane, stosuje się wprost przepisy rozporządzenia o należnościach z tytułu odbywania służbowych podróży zagranicznych przez pracowników państwowych i samorządowych. Przed dniem 01.03.2013 r. obowiązywały w tym zakresie przepisy poprzedniego rozporządzenia, zaś do podróży służbowych, które miały miejsce po tym dniu, stosuje się aktualne przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29.01.2013 r.

Zasady przyznawania ryczałtu

W obu powołanych rozporządzeniach – zarówno w historycznym, jak i w obecnie obowiązującym, pracodawca nie był obowiązany do zwrotu kosztów noclegu pracownika w sytuacji, w której pracownikowi został zapewniony bezpłatny nocleg. W przeciwnym wypadku, gdy poniesiony przez pracownika koszt noclegu nie został udokumentowany odpowiednim rachunkiem, należy się pracownikowi zwrot w wysokości 25% limitu określonego dla poszczególnych państw w załącznikach do powołanych rozporządzeń. Jest to właśnie, tak zwany, ryczałt za noclegi.

Stanowisko Sądów Pracy

Sądy Pracy wielokrotnie rozpatrywały sprawy z powództw pracowników – kierowców o zapłatę ryczałtu przeciwko pracodawcom – przedsiębiorcom spedycyjnym. W niektórych orzeczeniach uznawano nocleg w kabinie samochodu za zapewnienie pracownikowi bezpłatnego noclegu w rozumieniu rozporządzenia, w innych zaś – wręcz odwrotnie – przede wszystkim ze względu na panujące w takiej kabinie warunki (szczególnie latem, choćby w związku z niemożnością uruchomienia klimatyzacji przy wyłączonym silniku) sądy stanęły na stanowisku, że oddanie kierowcy do dyspozycji kabiny nie może zostać uznane, za zapewnienie mu bezpłatnego noclegu. Nawet Sąd Najwyższy nie był zgodny co do ustalenia czy nocleg w kabinie jest noclegiem bezpłatnym w rozumieniu przepisów rozporządzenia. Wreszcie w dniu 12.06.2014 r. Sąd Najwyższy w składzie Siedmiu Sędziów podjął uchwałę, zgodnie z którą zapewnienie pracownikowi – kierowcy podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym noclegu w kabinie samochodu, nie może być uznane za zapewnienie bezpłatnego noclegu w rozumieniu rozporządzenia (chodzi o rozporządzenie historyczne), a zatem pracownikowi temu należą się stosowne świadczenia tytułem tzw. ryczałtu za noclegi (SN II PZP 1/14). Podjęcie przez Sąd Najwyższy przytoczonej uchwały rozwiązało, miejmy nadzieję ostatecznie, przedstawiany problem orzeczniczy.

Możliwość dochodzenia należności

W chwili obecnej nie powinno być zatem wątpliwości co do tego, że ci pracownicy – kierowcy transportu międzynarodowego, którym pracodawcy nie zapewnili bezpłatnych noclegów poza kabinami samochodów, powinni byli otrzymać z tego tytułu stosowne świadczenia. W przeciwnym wypadku – pracownikowi przysługuje przeciwko pracodawcy roszczenie o zapłatę niewypłaconej należności. Niestety okres przedawnienia takich roszczeń jest krótki – wynosi on tylko trzy lata. Można zatem skutecznie dochodzić nieotrzymanych ryczałtów jedynie za trzy lata wstecz. Mimo bowiem, że przedawnienie sąd uwzględnia jedynie na zarzut strony pozwanej, a nie z urzędu, nie ma co liczyć na ewentualną nieporadność przeciwnika – jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze wytoczenie powództwa lub podjęcie działań mających na celu przerwanie biegu przedawnienia (np. zawezwanie do próby ugodowej). Każdy dzień zwłoki w podjęciu stosownych działań oznacza zatem kolejne, bezpowrotnie utracone pieniądze. Czy konieczność pośpiechu jednak oznacza, że należy „odpuścić” nieprzedawnione roszczenia? W żadnym wypadku – pracodawca zawsze powinien wywiązywać się ze swoich obowiązków wobec pracownika. W przeciwnym wypadku pracownik jest uprawniony do tego, aby skorzystać ze swojego prawa do sądu.

O autorze

Łukasz Pogonowski

Radca prawny i wykładowca akademicki. Od 2014 roku prowadzi we Wrocławiu indywidualną kancelarię radcowską. W ramach swojej praktyki zawodowej zajmuje się sprawami cywilnymi, karnymi, rodzinnymi oraz z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Wcześniej asystent sędziego we wrocławskim Sądzie Pracy i Sądzie Ubezpieczeń Społecznych, aplikant radcowski oraz praktykant we wrocławskiej Prokuraturze Rejonowej. Aktualnie członek Zespołu Dydaktycznego Prawa na Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Zrzeszony we wrocławskim samorządzie radcowskim. Aplikację odbył przy OIRP we Wrocławiu w latach 2011-2013. Absolwent prawa na Uniwersytecie Wrocławskim, na którym ukończył także Podyplomowe Studium Prawa Gospodarczego i Handlowego.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz skorzystać z następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zamknij