Otrzymanie nakazu zapłaty

Jak łatwo zaniedbać własne interesy, o tym najlepiej wiedzą ci, którzy zlekceważyli otrzymany z sądu nakaz zapłaty. Ostatnio coraz częściej trafiają do mnie klienci, którzy otrzymali „przyjemne” pismo, wzywające ich do do zapłaty na rzecz powoda określonej kwoty albo wniesienie w terminie 14 dni sprzeciwu.

Termin na wniesienie sprzeciwu

Co to oznacza dla adresata takiego pisma? Ni mniej ni więcej, tylko tyle, że powinien zapłacić bądź… się sprzeciwić. Sprzeciwić trzeba się jednak mądrze, a przede wszystkim w terminie 14 dni od dnia otrzymania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Sprzeciw wniesiony po terminie ulega odrzuceniu, a zatem nie wywołuje oczekiwanego rezultatu. Sprzeciw winien nadto być wniesiony do odpowiedniego sądu, aby uniknąć „odkręcania tematu”, jakie może za sobą nieść nieśpieszne przekazanie sprzeciwu przez sąd niewłaściwy, do sądu właściwego.

Forma wniesienia sprzeciwu

W przypadku procedowania przez sąd w trybie uproszczonym, sprzeciw winien być wniesiony na urzędowym formularzu. Sprzeciw wreszcie powinien zawierać wszystkie zarzuty i dowody, które potwierdzają słuszność zajętego przez szanownego adresata stanowiska. Niektóre zarzuty, jeżeli nie zostaną wniesione na samym początku (czyli jeszcze przed wdaniem się w spór merytoryczny!) sąd może bowiem uznać za spóźnione. Podobnie rzecz się ma z dowodami – jeżeli szacowny adresat dysponuje nimi od początku sporu, to powinien je powołać już w sprzeciwie, gdyż w przeciwnym razie naraża się na uznanie przez sąd, iż powołał jej później jedynie dla zwłoki.

Dla przypomnienia

Jak widać sprzeciw jest szczególnie istotnym pismem procesowym, bowiem pozwana podjąć obronę przed niesłusznymi często roszczeniami pseudowierzycieli. Zaniedbanie możliwości wniesienia sprzeciwu, bądź wniesienie go w sposób wadliwy, zmierza do stwierdzenia prawomocności nakazu zapłaty, a stąd już prosta droga do wizyty komornika. Skoro zatem mamy prawo do złożenia sprzeciwu od nakazu, któremu nie chcemy uczynić zadość – pilnujmy terminu i zwracajmy uwagę na szczegóły, gdyż stare porzekadło „co się odwlecze to nie uciecze” nie ma w tej sytuacji zastosowania.

O autorze

Łukasz Pogonowski

Radca prawny i wykładowca akademicki. Od 2014 roku prowadzi we Wrocławiu indywidualną kancelarię radcowską. W ramach swojej praktyki zawodowej zajmuje się sprawami cywilnymi, karnymi, rodzinnymi oraz z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Wcześniej asystent sędziego we wrocławskim Sądzie Pracy i Sądzie Ubezpieczeń Społecznych, aplikant radcowski oraz praktykant we wrocławskiej Prokuraturze Rejonowej. Aktualnie członek Zespołu Dydaktycznego Prawa na Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Zrzeszony we wrocławskim samorządzie radcowskim. Aplikację odbył przy OIRP we Wrocławiu w latach 2011-2013. Absolwent prawa na Uniwersytecie Wrocławskim, na którym ukończył także Podyplomowe Studium Prawa Gospodarczego i Handlowego.

2 Comments

  1. Avatar

    Merytoryczne opracowanie, dziękujemy Panie Mecenasie za zwrócenie szczególnej uwagi na możliwość wniesienia sprzeciwu, który to daje szansę na obronę.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz skorzystać z następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zamknij